..
Marcin Bończa-Tomaszewski

 
 
2013-08-29
Odsłon: 735
 

Miłość, motywacja, pasja KONTRA...?

… to wskutek lektury branżowych magazynów i codziennego odwiedzania portali internetowych w twojej pamięci zagości kilkanaście ‘gorących’ nazwisk. Aleksa Raczyńskiego kojarzyłem jako zdolnego nastolatka, który szybko osiągnął poziom czołówki polskich wspinaczy sportowych. Przy okazji sukcesów, nie obeszło się bez środowiskowych pomówień na temat stosowania hormonu wzrostu (co okazało się niezbędną w tym wypadku typową, medyczną procedurą).

 

Dla mnie osobiście, Aleks był po prostu kolejnym młodym zdolnym człowiekiem. W mgnieniu oka osiągnął wysoki poziom wspinaczkowy, ale nie zrobiło to na mnie piorunującego wrażenia. Dawno już przeszedłem lekcję pt. „Młodzi Gniewni”. Zrozumiałem, że niezależnie od wieku jest wiele zdolnych osób. Wystarczy tylko pomóc im znaleźć drogę, by za parę tygodni, miesięcy czy lat zobaczyć, jak osiągają to, o czym nam się nawet nie śniło.

 

Pamiętam jak za nastoletnich czasów pokazałem jakiemuś dzieciakowi, jak robić podskok na deskorolce (tzw. „ollie”) - rok później przeczytałem, że wygrał mistrzostwa Polski. W trakcie moich pierwszych systematycznych treningów wspinaczkowych dołącza kolega - pomimo opuszczania treningów wypracował lepszą formę lepszą. Robił ruchy, ćwiczenia i buldery o stopień trudniejsze niż ja byłem w stanie zrobić. Teraz podczas swojej pracy widzę, jak wiele osób osiąga formę, która z początku wydawała się im nierealna. Wróćmy jednak do naszego bohatera.

 

patent i pasja

Łódzkiego wspinacza po raz pierwszy spotkałem w skałach. Z łatwością przechodził drogę wspinaczkową, która była moim głównym celem w sezonie i spełnieniem starych marzeń. Nie szło mi zbyt dobrze. Jak to bywa z polskimi płytowymi klasykami, utknąłem na cruxie.

 

Po n-tej próbie usłyszałem z dołu Wstaw lewą nogę wysoko, odpuść prawą i sięgnij do chwytu na jeden lub dwa palce. Moja pierwsza reakcja? Co ty możesz mi pomóc… Jesteś o wiele niższy ode mnie, ważysz połowę mojej masy, łapiesz chwytów, których ja nie widzę i masz ekstremalnie silne palce. Poza tym należysz do wspinaczkowej czołówki. I jeszcze mówisz mi, że zawsze trzeba wspinać się na maksa. O, stary! To ty pewnie jeszcze żadnej kontuzji nie miałeś - pomyślałem.

 

Na szczęście moje ego odpuściło. Posłuchałem. Po chwili pokonałem trudny odcinek, a za jakiś czas całą drogę. Nie tylko pomógł patent, ale i młodzieńcza energia, entuzjazm Aleksa. Nigdy jednak nie przeszło mi przez myśl, że będzie nam dane współpracować. Minęło kilka lat i nasze drogi znów się zeszły.

 

Z jednej strony detale i dyscyplina. Profile, hormony, procenty, tabelki, cykle treningowe. Z drugiej artystyczna dusza o sportowym zacięciu, ale luźnym podejściu do ćwiczeń, treningu i życia. Czy ktokolwiek by pomyślał, że będziemy w stanie skutecznie współpracować…?

 

Myślę że bardzo ważna jest PASJA, chęć, miłość do tego co się robi. Dam radę - to uczucie jest motorem wszelkiego działania. Trenerzy próbują zaszczepić pasję swoim podopiecznym, a psychologowie sportu starają się dogłębnie zbadać. „Pasja, chęć, miłość” dotyczy wszelkich działań. Od codziennych żmudnych zajęć po osiąganie wymarzonych celów. Nam udało się odnaleźć ten wspólny element.

 

O wspinanie, odżywianie, trening i życie zapytałem samego Aleksa…

 

1. część wywiadu TUTAJ

2. część wywiadu TUTAJ


 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd